Bosch Classic (Mark 1) plusy i minusy systemu

BOSCH Classic

Minęły już 4 lata od wprowadzenia na rynek pierwszego, profesjonalnie zintegrowanego systemu pedelec. Rozwiązanie zaproponowane przez Bosch’a okazało się strzałem w dziesiątkę. Silnik w korbie, litowo jonowa bateria (zespół ogniw 16850) oraz łatwy w obsłudze system kontroli stały się marzeniem wielu Europejczyków.

Jak każdy system pionierski Bosch Classic także przechodził przez okres „dziecięcy” i nie ustrzegł się problemów. Podsumowując jednak wszystkie stwierdzone wady oraz zestawiając je z zaletami nadal uważam że jest to jeden z bardziej udanych systemów na rynku.

Powyższe jest wyjątkowo ważne zwłaszcza na rynku polskim gdzie sieć sprzedaży i serwisowania ogranicza się praktycznie do jednego poważnego sklepu na Śląsku i kilku mniejszych sprzedawców przy zachodniej granicy którzy nabyli prawa serwisowe od Bosch’a.

W takich warunkach trzeba się wykazać nie lada odwagą żeby zdecydować się na zakup roweru z doładowaniem i ryzykować tym, że usunięcie każdej usterki zajmować będzie tygodnie a naprawy lub wymiany pogwarancyjne kosztować będą fortunę.

Moje doświadczenia z BOSCHem

Pierwszy swój rower z systemem Bosch’a kupiłem w 2012 roku, w tamtym czasie nie miałem dylematu w postaci Yamahy Mark 2 (Haibike Sduro, Giant E+) czy coraz szerzej stosowanego Bosch’a Mark 2 (Active i Performance). Był jeden system i czas oczekiwania na realizację zamówienia równy 6ciu miesiącom.

Kiedy przysłano mi rower Haibike Xduro RC 2012 i na niego wsiadłem nie chciałem już schodzić. Jest to bardzo często stosowane skrótowe określenie uczucia jakie towarzyszy rowerzyście podczas przejażdżki pedelec’em.

Nasycenie trwało jednak krótko (około 10 minut), wersja fabryczna ograniczona do 25km/h dawała tyle samo przyjemności co frustracji kiedy po wspaniałym zrywie dającym wrażenie roweru uciekającego spod tyłka przychodził moment odcięcia doładowania. Na szczęście zakup roweru poprzedziłem długimi godzinami na youtube gdzie dowiedziałem się co to jest chiptuning w systemie Bosch’a i jak łatwo jest to zainstalować. Dzięki temu nowy czujnik prędkości czekał u mnie na rower a nie odwrotnie. Po 10 minutach dziecinnie prostej instalacji (byłem totalnym laikiem w tych sprawach) rower potrafił rozwinąć prędkość 40 km/h i zaczął dostarczać adrenaliny. W mojej opinii boło to jednak odrobinę za mało więc niedługo potem (biorąc pod uwagę profil mojej jazdy – 80% miasto 20% las) zmieniłem przednią zębatkę z 38T na 48 T.

BOSCH Classic

Chiptuning nie jest wrodzoną zaletą systemu Bosch’a Classic, podobnych rozwiązań (dostarczanych przez zewnętrznych producentów) dorobił się Bosch Mark 2 i Yamaha Mark 2 więc nie chciałbym wskazywać tego jako zaletę endemiczną.

Przygoda z Xduro RC trwała prawie rok podczas, którego nie schodziłem z roweru i zapomniałem o samochodzie (18km do pracy i z powrotem) w 2014 trafiłem na okazję i zmieniłem model na nowszy z ulepszonym systemem sterowania (Intuvia zamiast HMI) i pogłębioną baterią (400 Wh zamiast 288Wh). Starszy model sprzedałem koledze, który nie mógł jeździć na normalnym bo przechodził rehabilitację paskudnego złamania śródstopia. Dość łatwo było go zarazić fascynacją do e-bike’ów, wystarczyło zostawić mu rower do jazdy na kilka dni.

BOSCH Classic

Niedługo po tym pojawiła się pierwsza poważna usterka systemu wynikająca z tego, że silnik modelu 2012 pozostawiony bez dostępu do serwisu narażony był na zbyt duże przeciążenia (miał mocnego kopa ale w nieodpowiednich warunkach mogło pęknąć koło przeniesienia napędu w silniku). Bosch wyeliminował ten problem zmniejszając siłę doładowania mimo że cała społeczność internetowa protestowała przeciwko takiemu rozwiązaniu wskazując raczej na zbyt słabe koło zębate zrobione z PCV.

BOSCH Classic

W normalnych warunkach powinniśmy oddać silnik do serwisu i otrzymać nowy ze zaktualizowanym osłabionym systemem. Dzięki poradom na forach niemieckich odradzających nam ten ruch zdecydowaliśmy się jednak na samodzielną wymianę koła zębatego. Przyszedł czas na rozebranie silnika.

BOSCH Classic

Okazało się, że jest to bardzo prosta konstrukcja której demontaż można przeprowadzić przy użyciu 3 śrubokrętów. Pomijając uszkodzone koło napędu silnik składa się z 3 łożysk, odpowiednika bębenka piasty, koła sprzęgła, supportu i czujnika kadencji, i płyty głównej. Samego silnika nie ma sensu rozbierać bo jest to zwykły silnik elektryczny wspomagania elektrycznego maglownicy z Audi.

BOSCH Classic

Suma sumarum koło zostało wymienione a przy okazji zlikwidowaliśmy jeszcze dwie usterki trapiące system Bosch Classic, pstrykającą w czasie jazdy podkładkę sprężynującą (za mało fabrycznego smaru) oraz wyczyszczenie i naoliwienie zapadek bębenka (ostatnio głośna akcja serwisowa Bosch’a który po 4 latach zorientował się ze zastosował zły smar na zapadkach, który zlepia je z korbą).

Tak oto przeszliśmy samodzielnie przez wszystkie stwierdzone wady tego systemu, które jak widzicie nie są szczególnie zabójcze a najpoważniejsza z nich czyli pęknięcie koła napędu została wyeliminowana skutecznie przez producenta metodą elektroniczną. Oczywiście jest na rynku masa używanego sprzętu z „kopem” i ryzykiem uszkodzenia koła ale można się przeciwko temu zabezpieczyć.

BOSCH Classic

W tym miejscu dochodzimy do zalet systemu oraz jego miejsca na polskim rynku

Niewątpliwą zaletą jest prawie całkowita rozbieralność silnika w warunkach domowych. Przy zachowaniu odpowiedniej dozy rozsądku można to zrobić w zasadzie samemu lub skorzystać z pomocy serwisanta rowerowego. W warunkach nieistniejącej praktycznie sieci serwisowej oraz słabej infrastruktury handlowej uważam to za zdecydowaną zaletę. Osobiście spędziłem 5x więcej czasu na wyczyszczeniu i wymianie kulek w tylnej piaście i bębenku niż na rozłożeniu i złożeniu silnika Bosch’a :).

Moje doświadczenie z 3 lat oraz 5 tysięcy przejechanych km zdecydowanie wspiera tezę o mimo wszystko dobrej konstrukcji Boscha Classic, który jako pionierskie rozwiązanie cierpiał na kilka przypadłości w głównej mierze wynikających nie z błędów modelu ale z zaniedbań procesu produkcyjnego (Węgry).

Kolejną zaletą systemu Bosch Classic (zwłaszcza w naszych warunkach) jest coraz większa dostępność jego komponentów na rynku wtórnym, dotyczy to także rowerów używanych. Dobry sprzęt oparty na tym systemie pojawia się na aukcjach już od 3500-4000PLN (nowy rower od 9000PLN) sam silnik (kompletny) można dostać za 700PLN. (nowy oryginał 2600PLN) To samo dotyczy baterii – rynek pełny jest już ulepszonych 400Wh baterii na ogniwach samsunga (zamiennik 1200-1300PLN, oryginał 2400PLN).

Podsumowanie

W tym kontekście jeżeli rozważacie zakup swojego pierwszego roweru z doładowaniem zachęcam do przemyślenia wszystkich za i przeciw. Bosch Classic będzie świetną tanią opcją dla wszystkich ogarniętych technicznie „dłubaczy” którzy nie boją się samodzielnie lub z przyjaciółmi konserwować swojego sprzętu. Ponadto oferuje praktycznie identyczny komfort i przyjemność co droższe nowsze rozwiązania. O produkcjach chińskich nie będę się wypowiadał bo mają nadal wiele do nadrobienia. Dla innych bardziej zależnych od serwisów i bardziej zamożnych pozostają równie ciekawe opcje – Bosch Mark 2 oraz Yamaha Mark 2.

Serdecznie pozdrawiam i zachęcam z całego serca do przesiadania się z samochodów na rowery.

Gości na tej podstronie: 12 370

18 Komentarzy

  1. Jurek

    Rzeczowa i konkretna opinia ale wkradł się czeski błąd.Ogniwa mają symbol 18650 [laptopowe] a nie 16850.Chciałbym jeszcze dodać że są już tej chwili montowane silniki Boscha w dwóch wersjach: „Activ” [z ograniczeniem do 25km/h] i „Performance” które śmigają do 45km/h.Ja w swojej Sparcie E-Motion C2 mam niestety nietypowe ogniwa, prostokątne klocki większe o 50% od paczki papierosów 3,7V/10Ah.Są nie do zdobycia więc planuję właśnie wymianę na 7 pakietów,w każdym pakiecie po 7 ogniw 18650.Będą zgrzewane a nie lutowane jak niektórzy robią narażając się na eksplozję.Tyle się właśnie zmieści w obudowie baterii.Zyskam na pojemności bo zamiast 10Ah będzie 18Ah.

    Odpowiedz
    1. Łukasz

      Oups faktycznie literówka przepraszam wszystkich i dzięki za sprostowanie. Ja sam mam teraz napęd performance na classicu ale 45km/h jest tylko w teorii – faktycznie odcięcie zaczyna się od 43 km/h i do 45km/h stopniowo zanika moc. Dodatkowo zgodnie z gpsem realna prędkości nie przekracza wtedy 41 km/h – całość jest strasznie frustrujaca i nawet przy opcji performance zmusza do zastosowania chipa.

      Odpowiedz
  2. Andrzej

    @ Łukasz
    Dzięki za ciekawe i cenne uwagi.Z mojej strony dodam tylko,że mój
    Haibike Xduro RC 2012 ma przebieg ponad 7 tys km w wersji fabrycznej do 25 km i spisuje się dalej doskonale.Do tej pory wymieniłem tylko dwie pęknięte szprychy a w najbliższym czasie muszę wymienić okładziny hamulcowe Magura typ 7.3 na nowe.
    Pozdrower.

    Odpowiedz
  3. Wojtek

    Witam,
    Może wie ktoś skąd zdobyć taką zębatkę? mam ten sam problem z pęknięciem:/
    pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. jacek

      Ja r€wniesz szukam zebatki jesli masz namiary napisz prosze pozdrawiam rumun17rumun17@gmail.com

      Odpowiedz
  4. gosć

    Witam,
    chcę powiedzieć pare słów na temat tego uszkodzonego koła,
    patrząc na to koło z doświadczenia powiem że to uszkodzenie nie wystąpiło z przeciążenia tak jak piszecie, tylko z zbyt ciasnego pasowania i dużych napręzeń strukrury wewnętrznej koła.
    Twierdzę tak poniewaz juz dużo, wymieniałem kół z tworzyw gdzie wystąpiły nadmierne przrciażenia i wtedy ścina zęby,lub zęby są zużyte do połowy lub więcej, a nie tak jak tu że koło pęka, a zęby sa w bardzo dobrym stanie.
    Jest to wada produkcyjna, tego koła i wine za to ponosi producent.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. autor

      tak zgadza się – w czasie któregoś z kolei serwisu silnika zauważyłem że małe stalowe koło współpracujące z tym białym dużym jest ostre a duże ma niewielki luz. Po zamontowaniu w rowerze potrafią się zetknąć tak że stalowe zachowuje się jak nóż w stosunku do dużego białego. W sytuacji kiedy dynamicznie się rozpedzamy i wykonamy twarde wysokie lądowanie zetknięcie jest na tyle silne ze rozbija białe koło.

      Odpowiedz
  5. Tomasz

    Najważniejszy artykuł w mojej biblioteczce związanej z moim ebikem
    Zupełnie nie wiem jak można się dobrać do zapadek,
    które są zamknięte w bębenku
    Czy ktoś zna adres jakiegoś niemieckiego forum na którym poruszane są tematy związane z tym silnikiem.

    Odpowiedz
    1. autor

      stukasz średnio lekko gumowym młotkiem w białe koło tak żeby zeszło z łożyska korby i masz zapadki.

      Odpowiedz
  6. Palec

    Pomocy
    Mój Xduro Tracking stracił napęd pedały krecą się bez oporu a rower stoi w miejscu. Co mogło się stać ?

    Palec

    Odpowiedz
    1. Kazek

      Mam ten sam problem i tez jestem ciemny.A w serwisie moga mi co najwyzej wymienic silnik,tacy fachowcy.

      Odpowiedz
  7. Sławek

    Mój Geobike ma przejechane ponad 3 tys km i miał wymieniony silnik bo coś tam szukało. Silnik był wymieniony po 500 km. w ramach gwarancji.

    Odpowiedz
  8. Przemysław

    A czy ktos moze z Was jezdzi jarifa speed 29 r z systemem xion?
    Przymierzam sie do kupna,ale troche to kosztuje a malo jest opini na jego temat

    Odpowiedz
  9. Daniel

    Witam mam pytanie jaki rower proponujecie do zakupu z używanych do około 4 tys. Myślałem nad GAZELLE ORANGE C7 plus Panasonic ale tam trochę mały moment bo 30nm.

    Odpowiedz
  10. Daniel

    Z tego co mi wiadomo lepsze i mocniejsze są napedy centralnie umieszczone czyli w suporcie tak jak te bosha. Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi

    Odpowiedz
  11. Andrzej

    Drogi Autorze,
    gdzie mozna kupić takir części jak koła zębate do naprawy Bosch Classic. Szukam po internecie i nie moge trafić.
    Pozdro. Andrzej

    Odpowiedz
    1. Marcin KAMYK Kamiński

      Andrzeju. Wyślij zapytanie do: krzysztof.matysek(at)rower.com.pl

      Odpowiedz
      1. Wojciech

        Proszę o informację jakim smarem najlepiej smarować koła zębate w boschu clasic?

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *