Focus Jarifa Plus Pro – test roweru elektrycznego

Focus Jarifa Plus Pro

Niemiecka marka, ponad 25 lat doświadczenia w branży, nowoczesna konstrukcja i potężny silnik. Tak w skrócie można opisać nowego Focusa Jarifę. Testowy rower sprawdziliśmy w prawdziwych górach, Enduro Trails w Bielsku Białej, czyli jedna z najpopularniejszych „miejscówek” w Polsce.

Jak przystało na nowoczesne MTB, rower jest dość długi, w rozmiarze L baza kół wynosi 1158mm z co w dużej mierze odpowiada tylny trójkąt. 485mm długości tyłu, wymuszone jest nie tylko kołem 27,5” z oponami Schwalbe Smart Sam o szerokości 2,6 cala ale także przez obecność silnika elektrycznego, a jeżeli o silniku mowa…

Bosch Performance CX – ta topowa wersja, oddaje nam do dyspozycji 250w i 75nm momentu. Mówiąc krótko – jest moc!
Na resztę wyposażenia „elektrycznego” składa się akumulator Bosh o ponad przeciętnej pojemności 500Wh, oraz prosty wyświetlacz LCD Bosh Purion z czterema trybami jazdy i funkcją wspomagania prowadzenia roweru.

Focus Jarifa Plus Pro

Analogową część wyposażenia stanowią elementy firmy Concept; siodełko, sztyca, kierownica i mostek. Napęd to składanka elementów Shimano, kasety Sunrace 11-40 i korby SAMOX, z kolei aby zatrzymać ten rower, producenci zastosowali hamulce Shimano BR-M315 i tarcze 180mm. Za amortyzację odpowiada Suntour XCM 32 LO ze sztywną osią 15mm. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że znaczną część jego obowiązków pochłaniają szerokie plusowe opony, świetnie filtrujące drobne nierówności.

Focus Jarifa Plus Pro

Efektem jest ponadprzeciętna wygoda jazdy, duża baza kół, w połączeniu z oponami 2.6” i rekreacyjną pozycją, nie męczy nawet w trakcie wielogodzinnych wycieczek do których Jarifa jest wprost stworzona. Nie ważne czy dziurawy asfalt, szuter, lekki teren a nawet single tracki, rower gładko i pewnie toczy się naprzód. W pokonaniu oporów szerokich opon a także podjazdów niezawodnie pomaga, sprawdzony i mocny, silnik Bosha. Rower, bez uślizgów i bardzo stabilnie pozwala wspinać się po naprawdę trudnym terenie. Na bardzo stromych podjazdach, napęd pozwala również o wiele łatwiej ruszać z miejsca, niwelując poniekąd, martwe punkty w położeniu korby. Jeżdżąc Jarifą Plus Pro, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mimo dość specyficznej mieszanki wyposażenia, jest to przemyślany i spójny rower.

Najważniejsze na koniec, czyli cena. Nowego Focusa Jarifę Plus Pro z topowym silnikiem Bosha i akumulatorem 500Wh możemy kupić już w cenie 9200zł. Okazja, to jedyne właściwe słowo.

Przejdź do strony sklepu z tym rowerem

Gości na tej podstronie: 1 515

7 Komentarzy

  1. Stanisław

    Rower na pewno dobry, tylko ta cena. Od dwu lat jestem użytkownikiem najtańszego elektryka z Allegro za 1570 zł i jestem z niego bardzo zadowolony. Rower z mocnych materiałów, solidnie wykonany i znakomicie wyposażony w to co rower powinien mieć, czyli: światła, migacze, sygnał, zamykany na kluczyk kufer, koszyk na zakupy, amortyzacja przedniego widelca. Dokupiłem tylko amortyzowane siodełko i licznik. Rower jest ciężki, określany jako 40 – kilowy potwór, ale garażuję na poziomie i nigdzie nie muszę go wnosić, więc to dla mnie bez znaczenia, bo przecież rower sam jedzie na manetce, podobnie jak skuter. Ciężki (12 kg) akumulator ładuje się 5-6 godzin i pozwala bez problemów przejechać bez wspomagania pedałami 30 – 35 km po leśnych ścieżkach, co jest dla mnie w zupełności wystarczające. Takie fakty. Nie wiem tylko, dlaczego nie promujecie tych rowerów ludziom którzy nie muszą wnosić ich po schodach, bo przecież motocykla też nikt nie wnosi po schodach, a cena (patrz Allegro), jest rewelacyjna za takie coś. Proszę przemyśleć temat.
    Pozdrawiam
    Stanisław

    Odpowiedz
    1. Jan

      Jakiej marki?

      Odpowiedz
  2. Tomi

    Stanisławie. Porównywanie cen nowych fabrycznie rowerów z cenami „okazyjnymi” używanych na Allegro jest bez sensu. To tak, jak by nowego mercedesa z salonu porównywać z używanym dziesięcioletnim sprowadzanym od Janusza z Niemiec 🙂 Po co mieliby promować rowery niewiadomego pochodzenia?

    Odpowiedz
  3. Tomasz

    Pan Stanisław po prostu jest zwykłym polskim konsumentem i wg niego rower elektryczny to rower elektryczny, a jedyne co rozróżnia w owych rowerach to niestety…cena. Póki mentalność polaka-konsumenta będzie na taki poziomie to rynek na prawdę fajnych rowerów elektrycznych w PL będzie kuleć. „Bo na allegro widziałem za 1500 zł taki sam…”

    Odpowiedz
  4. edi

    eee tam kicha i tyle

    Odpowiedz
  5. Robert

    Staszek zapewne nie mial na mysli 10-letniej Winory na Boschu z Niemcowni sciaganych na kg, tylko chińską „4-tonową” nówkę z aku na 15-20 km zasięgu 🙁

    Odpowiedz
  6. Artur

    Widzę, że nowa cena 8500 PLN. Chyba się jednak nie sprzedaje jak ciepłe bułeczki. I ja się nie dziwię, bo Polska to jeszcze nie rynek na taki produkt premium, przy naszych zarobkach. Zastanawia mnie dlaczego te rowery są tak bardzo drogie. Wydaje mi się, że skuter lub mały motocykl ma więcej technologii wewnątrz i jest bardziej skomplikowany, a można go kupić za podobne pieniądze (6 000 – 10 000 PLN). I mówię o produkcie markowym (Kymco, Honda). Ja wiem, że wszystko zależy od tego, kto czego potrzebuje, ale moim zdaniem prawie zwykły rower za 2000zł (bo za tyle można kupić porządny) + wzmocnione koła/hamulce/rama + silnik/bateria/osprzęt za dodatkowe 7000zł to trochę przesada. I jeszcze trzeba pilnować żeby nie ukradli…
    Dlatego poniekąd rozumiem Pana Stanisława.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *